W praktyce wielu osobom wydaje się, że odpowiedzialność za fałszerstwo dokumentu dotyczy wyłącznie sytuacji, w której ktoś sam podrobi podpis. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Użycie dokumentu jako autentycznego również może stanowić przestępstwo.
I właśnie taki przypadek był przedmiotem jednej ze spraw rozpoznawanych przez sąd odwoławczy.
Co się wydarzyło?
W sprawie chodziło o dokument zawierający podpis, który – jak się okazało – nie był autentyczny. Oskarżona twierdziła, że nie podrobiła podpisu i znalazła dokument w biurze.
Co istotne:
- brak było jednoznacznego dowodu, że to ona podrobiła podpis,
- opinia biegłego nie była kategoryczna,
- pojawiły się poważne wątpliwości co do sprawstwa.
I tutaj pojawia się kluczowy moment tej sprawy.
Zasada: wątpliwości na korzyść oskarżonego
Sąd odwoławczy wyraźnie wskazał, że:
👉 jeżeli nie ma pewności, kto podrobił podpis – nie można przypisać tego konkretnej osobie.
To oznacza, że:
✔ oskarżona nie została uznana za sprawcę fałszerstwa podpisu
✔ zastosowano zasadę „in dubio pro reo” (wątpliwości na korzyść oskarżonego)
Ale to nie koniec sprawy…
Mimo tego sąd uznał, że doszło do przestępstwa.
Dlaczego?
Ponieważ oskarżona:
👉 posłużyła się dokumentem jako autentycznym
👉 miała co najmniej wątpliwości co do jego prawdziwości
👉 a mimo to przedłożyła go w sądzie
Właśnie to działanie wypełnia znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k.
Czy trzeba mieć pewność, że dokument jest fałszywy?
Nie.
I to jest najważniejszy wniosek z tej sprawy:
👉 Wystarczy, że przewidujesz możliwość, że dokument nie jest autentyczny – i godzisz się na to.
To tzw. zamiar ewentualny.
Innymi słowy:
- nie musisz mieć 100% pewności,
- wystarczy, że masz wątpliwości… i mimo to działasz.
Jak zakończyła się sprawa?
Sąd odwoławczy:
✔ zmienił opis czynu
✔ uznał, że doszło do użycia dokumentu jako autentycznego
✔ warunkowo umorzył postępowanie na 1 rok próby
Co to oznacza w praktyce?
👉 brak skazania
👉 szansa na zachowanie statusu osoby niekaranej
👉 ale jednocześnie potwierdzenie, że doszło do czynu zabronionego
Co to oznacza dla Ciebie?
Ta sprawa pokazuje bardzo jasno:
👉 możesz odpowiadać karnie, nawet jeśli niczego nie podrobiłeś
👉 wystarczy, że użyjesz dokumentu „na własne ryzyko”
👉 sądy analizują nie tylko fakty, ale też Twoją świadomość
Podsumowanie – najważniejsza zasada
Nie masz pewności co do dokumentu? Nie używaj go.
Bo konsekwencje mogą być bardzo poważne – nawet jeśli Twoje działanie wydaje się „niewinne”.
📞 POTRZEBUJESZ POMOCY?
Jeżeli:
✔ masz problem z zarzutem dotyczącym dokumentów
✔ zostałeś wezwany na policję lub do sądu
✔ nie wiesz, czy Twoje działanie mogło być przestępstwem
👉 skontaktuj się z kancelarią
Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na skuteczną obronę.
Kancelaria wspiera klientów z Poznania, Suchego Lasu, Obornik, Nowego Tomyśla i Chodzieży – skontaktuj się z kancelarią. Udzielamy również porad online i telefonicznych.
Jednocześnie zachęcam do zapoznania się z innymi obszarami działalności kancelarii:


